sobota, 30 grudnia 2017

V-kotki

pora na pierwszą sesję,
podobają mi się, będą z nich przyzwoite syberyjczyki
dwa kocurki skarpeciarz Vitkac i ciemny Vinci pięknie przybierają na wadze, 190 i 210 gram dzisiaj.
oto oni;

trójka tworzy wagowy peleton; 150-160 gram, a na końcu rezolutna Vlepka z wagą 122 gram. Ale mówi, ja wam jeszcze pokażę! Mała zadziora.








na końcu Vlepka, nieostre zdjęcie, ale wiercipięta była z niej niemożebna i głośno wzywałam matkę Wilię na pomoc
a jednak odkryłam, że udało się jej zrobić jedno ostre zdjęcie

piątek, 29 grudnia 2017

sześcioraczki

rośniemy, nawet malutka Vlepka dzielnie walczy o cyca i przybiera na wadze...
choć róznica jest ogromna, największy waży 170 gram, a malutka 116 dzisiaj rano

niedziela, 24 grudnia 2017

yes, she did it!!!!

Wilia urodziła w Wigilię
teraz odpoczywa bardzo zmęczona :)
jest 6 maluchów
3 chłopców
3 dziewczynki
wszystkie klasycznie pręgowane z ładnym czystym rysunkiem
trójka ubrana w skarpetki
jeden kocurek będzie bardzo wyzłocony...
moja przyjaciółka, z którą świętowałyśmy w domu u mnie Wigilię czekając na poród nazwała je wszystkie Vlepkami.......
nie udało nam się zjeść do końca...kiedy pierwszy kociak przyszedł na świat
wagi bardzo dobre 112, 99, 121, 85, 111, 105 i żeby było zabawniej to rodził się raz chłopak, raz panienka

poniedziałek, 11 grudnia 2017

poniedziałek, 27 listopada 2017

już na pewno

obie panny w ciąży, bardzo się cieszę
Wilia na Boże Narodzenie, co mi się nie bardzo podoba, bo nie lubię się denerwować, czy będę miała dostępnego lekarza
Grzanka około 10 stycznia
ciekawe, jakie będą te maluchy?

sobota, 11 listopada 2017

może.....2

paczę i oczom nie wierzę,
Wilia ma oznaki ciąży, czyli Jabcik niedojda okazał się nie takim niedojdą...
byłoby super!
powinnam bardziej wierzyć w młodego, chociaż ponawiane próby wołały o pomstę do nieba
Od niedawna pan L. zrobił się szalenie niesympatyczny dla synalka, co świadczy o tym, że synalek zamienił się w mężczyznę i co gorsza zaczął znaczyć..
oczywiście jest jeszcze gorzej, bo OBYDWAJ teraz znaczą, eh...cięzkie życie hodowcy
ps. a swoją drogą, święta spędzę na dyżurze, jeżeli objawy nie byłyby zmyłkowe
ps 2. i jak dobrze zrobiłam pilnując Grzaneczki, miałabym się z pyszna, gdyby Jabcik dorwał mamuśkę

wtorek, 7 listopada 2017

może....

będą małe stashkotki...
Grzanka uprawia amory z Quinjim OG, kocurkiem z Lublina, dającym złoto i klasyki
Widać po nim linię Onix Glorii, podobieństwo pyszczka do Voevody uderzające.
bardzo już się stęskniłam za maluchami...
a poza tym widać, kto to rządzi u mnie w domu, Grzaneczki nie ma, więc cisza, spokój, Bashkiria wyluzowana
tylko biedny Jabcik popłakuje z tęsknoty, nie napiszę, że za mamusią, bo nie o to mu chodzi :)