niedziela, 9 grudnia 2018

6 tygodni za nami!

i pierwsza wtopa; pisałam,że maluchy dzielnie ciumkają mateczkę Grzankę, no i co mnie podkusiło nakarmić je? oczywiście wtrząsały aż im uszy się trzęsły, w rezultacie zlekceważyły bar mleczny. Grzanka dostała zastoju, trzeba było pędzić na sygnale do weta. Tam koteczkę "wydoiliśmy", obłożyliśmy kapustą i z zaleceniem aby przegłodzić dzieciarnię wróciliśmy do domu. Po 24 godzinach sytuacja wróciła do normy, ale wagi stanęły....
oczywiście nie jest źle; dwójka ma te 600-620 gram, niebieszczur 570, czarna skarpeciara 550.
Dzisiaj miałam wolny dzień i popełniłam parę zdjęć
zaczynamy od tatusia Vitkaca



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz